Marynarki outdoorowe

Ostatnio zachęcaliśmy do spacerów w towarzystwie surowej i funkcjonalnej szkockiej wełny, która z powodzeniem może zastąpić jesienny płaszcz. Jeżeli jednak nie ufasz brytyjskim klimatom, ale z drugiej strony idea spacerowej marynarki pobudziła Twoje ambicje, to proponujemy Ci dzisiaj podróż po tkaninach strukturalnych, które świetnie sprawdzą się w aranżacji outdoorowej. Co więcej, niekoniecznie muszą być to warianty wełniane;) Zapewne ucieszy Cię to w szczególności, jeśli wełny nie są życzliwym dla Twojej skóry rozwiązaniem.

Jak wiadomo, nie każda marynarka sprawdzi się w roli jesiennego odzienia wierzchniego. To, na co powinieneś zwrócić uwagę przy wyborze takowej, to nie tylko skład, ale przede wszystkim odpowiednia optyka. Na przykład – marynarka wełniana może występować w formie bardzo grubej, topornej tkaniny albo sprężystej, delikatnej, zwiewnej. Podobnie, gramatura nie musi być w tym przypadku fundamentalną rozterką, ponieważ taką jesienną marynarkę można (a w tym sezonie nawet należy!) „docieplić” – swetrem, kamizelką bądź grubszą niż zwykle koszulą. Cóż… najlepiej wszystkim naraz! Jak widzisz, aktualnie moda czyni ukłon w stronę funkcjonalności i…ciepła 🙂

1: Bouclé

To jedna z najbardziej finezyjnych propozycji odzieży wierzchniej. Opcja ta, świetnie nadaje się na marynarkę outdoorową, ponieważ sprawia wrażenie „grubszej” i „bogatszej” niż jest w rzeczywistości. Innymi słowy: pasuje do jesiennej aury, bez względu na swoją gramaturę. Dzieje się tak za sprawą nieskończonej niemalże ilości maleńkich pętelek, które w umiejętny sposób odbijają światło, zyskując tym samym intrygujący efekt trójwymiarowości. Bouclé jest także niesłychanie miękkie i przyjemne w dotyku – a to jest argument 😉 Dobre wieści mamy także dla entuzjastów pozytywnych połączeń – pętelki mogą być jak najbardziej kolorowe;)

2: Jodełka

„Jodła w bawełnie” brzmi zapewne jak tytuł którejś z egzemplifikacji  malarstwa abstrakcyjnego, ale tym razem skupimy się raczej na rzemiośle. Jodełka jest splotem łamanym, przypominającym rodzaj znanego drzewa, a w przypadku naszych anglojęzycznych kolegów: rybie ości (herringbone). Wyróżnia się nadzwyczajną wytrzymałością. Jednocześnie odpowiednio zadba o to, żebyś nie zmarzł, podczas chłodniejszych dni. Czego by tu nie powiedzieć, tego rodzaju splot w marynarce, szybko i skutecznie przeformułuje Twój wizerunek na bardziej jesienny. Czas potrzebny na osiągnięcie tego efektu równa się wówczas chwili potrzebnej na założenie marynarki 🙂

3: Ziarno jęczmienia (barleycorn)

To jeden z najprostszych, minimalistycznych tkań, ale postanowiliśmy przywołać je w jesiennej oprawie z powodów pragmatycznych. Barleycorn jest wysoce ścisłym splotem, a więc niebywale trwałym i zatrzymującym ciepło nawet podczas wyjątkowo wietrznych dni. W zależności od sposobu wykończenia może być równocześnie obłędnie miękki. Jest to świetna opcja dla koneserów rozwiązań funkcjonalnych i przytulnych 😉

A Ty, który wariant założysz tej jesieni?